JUTRO

Temat: Kleń - Spinning
Może przypomnę różnice między płocią , a kleniem…

KLEŃ.

Budowa zewnętrzna: Ciało wrzecionowate, w przekroju prawie okrągłe, głowa szeroka, masywna. Szeroki otwór gębowy. Łuski duże i grube. 44-46 wzdłuż linii bocznej. W płetwie grzbietowej 11-12 promieni, w odbytowej jest ich 10-12. Zewnętrzna krawędz tej płetwy wypukła. Zęby gardłowe dwurzędowe, 2.5-5.2. Grzbiet brązowoszary z zielonkawym połyskiem, boki srebrzyste, często złociście lśniące. Brzuch białawy. Płetwy brzuszne i odbytowa czerwone. Łuski są ciemno obramowane (rysunek sieci). Długość 30-40 cm, maksymalnie do 60 cm.

Czy wiesz, że... inne, czasami całkowicie zapomniane nazwy klenia to... biełucha, biały jelec, ześnioczek, paruch, paryj, jedlica, klan, klanek, kleniak, kliniak, klin, klonik, lalczyk, lalec, ześnioczek oraz żabiak, kliń.


A oto płoć.

Budowa zewnętrzna:
Ciało w zależności od wieku ryby i rodzaju zamieszkiwanej wody mniej lub bardziej wygrzbiecone, ścieśnione w płaszczyznach bocznych. Linia brzucha pomiędzy płetwami brzusznymi a odbytową zaokrąglona. Początek płetwy grzbietowej na linii nasady brzusznych (tylko czasami minimalnie przesunięty ku tyłowi). Otwór gębowy wąski, ustawiony prawic poziomo. Oczy czerwonawe (znak rozpoznawczy płoci, która jest bardzo podobna do wzdręgi), koliste duże łuski, 39-48 (najczęściej 42-45) wzdłuż linii bocznej. W płetwach piersiowych po 16 promieni, w grzbietowej i odbytowej po 12-14. Zęby gardłowe jednorzędowe 5/6/-5. Grzbiet ciemnozielony, do zielononiebieskiego, boki srebrzyste z żółtawym połyskiem. W okresie tarła brzuch połyskuje czerwonawo. Płetwy piersiowe, brzuszne i odbytowa są czerwonawe. Długość 25-30 cm, maksymalnie 50 cm.

Czy wiesz, że... inne, czasami całkowicie zapomniane nazwy płoci to... wandrówka oraz płotka.

Moim zdaniem ciężko nie odróżnić klenia od płoci.

A tak poza tym Piotrek to myślałem , że masz jakieś patenty na nie żerujące klenie…
Może ktoś z Twoich Trójmiejskich kolegów posiada ciekawe woblery owadzie??
Niestety moje woblerki przelewowe i własnej roboty biedronka , która już nie raz oszukiwała Wiślane klenie kuszone w najgorsze upały , były bez użyteczne.
Może następnym razem wygram…

Oto fotka klenia.Niestety fotki płoci nie posiadam.
Źródło: wedkarskiswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=1146



Temat: Drapieżcy z Madoc ??
Nie zgodzę się z tą wygodą. Powtórzę wiec to, o czym ostatnio gadałam z Kotulem.
Uczono mnie, że postawa "ludzka" wyprostowana jest nie tylko mało efektywna jeśli chodzi o szybkość poruszania się to jeszcze dość niekorzystna jeśli chodzi o rozłożenie ciężaru - pociąga za sobą konieczność esowatego wygięcia kręgosłupa, który to kręgosłup często szwankuje - zwłaszcza u starszych osobników.
Jeśli już na 2 kończynach to lepiej z grzbietem pochylonym, może nawet poziomo jak niektóre diznozaury z ogonem jako przeciwwagą, innym kształtem łapy - hmm jak go opisać - więc nieco wyżej relatywnei staw kolanowy, wydłużone i usztywnione śródstopie tak, że staw skokowy działa bardziej jak amortyzator, wreszcie palcochodność (stopochodność jest mało wydajna, popatrzcie jak u kudzi przekształcona została stopa.

Brak owłosienia na ciele jest z kolei zagadką ewolucji (przynajmniej mnie tak powiedziano, nie iwme, może są jakieś nowsze teorie), przecież futro rzecz przydatna.

Co zaś do oro'ymów przeczytałam sobie rodział z podręcznika ich dotyczący czasami wręcz zgrzytając zębami...taaak.
Więc - oro'ymowie prowadzą od wielu tysięcy lat głównie wodny tryb życia. Widzieliście różne wodne zwierzęta - zasadniczo mają wydłużony kształt i kończyny tylne jeśli nie uwstecznione jak delfiny czy foki to słabe i przesunięte ku tyłowi ciała. (tak wiem, że utakich żab np. jesti naczej, ale żaby nie mają ogona, który mógłby pełnić funkcje napędowe).
Pomysł z oro'ymem łażącym po lądzie "na człowieka" z takim dużym i masywnym ogonem zadartym jest delikatnie mówiąc...nierozsądny.
Dalej - nie słyszałam o słonowodnych płazach, co oczywiśeni nie znaczy że ich nie ma, niemniej płazy mają bardzo cienką, przenikliwą skórą co wiązałoby siez trudnością utrzymania równoawgi osmotycznej (choć w sumie ryby sobie z tym radzą (na różne sposoby zresztą :P) )

Dalej - przeciwstawny kciuk - dobrze, ważny dla manipulacji, ale to nie znaczy że nie mogłoby być 2 przeciwstawnych palców np.

Chodzi mi o to, że większość a właściwie wszystkie rasy GSowe są nachalnie humanoidalne (podejrzewam, że nawet Nizdharim wygląda jak człowiek z ośmiornicą na główie :P)...i to mnie troszkę irytuje.

Dalej - etyri mówisz - cóż- żeby móc latać taki duuuży ptak musiałby mieć bardzo rozbudowane mięśnie klatki piersiowej (popatrz- nawet kury, które już nie latają od pewnego czasu, a pierś z kurczaka jest najczęściej jadaną częścią chyba - vide - dużo mięsa z tego jest), zresztą to pociąga za sobą jej specjalną budowę, dalej - specjalna budowę krótkiego i usztywnionego kręgosłypa (także nietoperze czy pterodaktyle miały krótki tłów), dalej - najpewniej powinien mieć też duże i silne nogi, zerknijcie na szkielet ptaka, kończyny tylnie pełnią funkcje amortyzatorów podczas lądowania. Gacki mają z kolei nie tak "masywne" ale one raczej się "podwieszają".

Dalej -askorbici - wkurza mnie to, że na rysunkach pozuje się ich na ludzi - postawa, takoż jakieś ozdoby etc. Zakładając, że "to takie wielkie owady". Po pierwsze - system oddechowy owadów jest optymalny dla organizmów małych, im większy owad tym większa szansa, że tchawki nie wydolą - po prostu będzie w nich zalegać powietrze. Kilkidzuesięcio cm ważki z paleozoiku to były już granice możlwiości. Dalej - szkielet zewnętrzny jest korzystny mechanicznie też dla małych osobników, jeśli zwiększamy skalę objętość rośnie do sześcianu, czytałam, że dla wielkiego owada chitynowy egzoszkielet jest za słaby.

Istotnym pytaniem, na które niestety odpowiedzi nie znam, ponieważ na biologię nie poszłam :( jest to, co jest niejako wymuszone przez środowisko a co jest "wynikiem przypadku".

Przykład- co zauważył Vasilij - środowisko wymusza pewne przystosowania - dlatego np. ryby i delfiny mają podobny kształt, a już najlepszym przykładem są niemal identyczne w budowie (jeśli chodzi o koncepcję) a zupełnie odmienne w pochodzeniu oczy głowonogów i kręgowców. (to wynik tzw. ewolucji konwergentnej)
Także chemia oparta na węglu, czy oddychanie tlenowe zaliczę do "konieczności ewolucyjnych"...dla życia nie drastycznie odmiennego od naszego, opartego na przemianach i organizacji nap oziomie atomowo-cząsteczkowym.
Dalej - mówi się, że przystosowaniem do szybkiego poruszania isę jest symetria bilateralna i cefalizacja (czytaj jedna oś symetrii i wykształcenie główy)

Ale już np. liczba kończyn krocznych - u stawonogów jest różnie - od kilkudziesięciu par u wijów, 5 u raków, homarów etc., 4 pajęczaków, 3 owadów... Wszystko zależało od tego jak akurat rozwijały się funkcje "pierwotnych odnóży - niektóre przekształciły się w czułki, inne w narządy gębowe, rozrodce, w każdej grupei według innego wzoru, co jpozwolę sobiej eszxcze dodać pociągnęło za sobą różnice w budowie mózgu :P)

Suma summarum - znając tego typu prawam ożna by senswoniej "projektować" oganizmy.
Powiedziałam :)
Źródło: gs.0f.pl/forum/viewtopic.php?t=42